Lata 60-te ubiegłego stulecia to czas panowania towarzysza Władysława Gomółki, nazywanego niekiedy „Nikiforem polskiej gospodarki”. Słabym elementem tej gospodarki było planowanie gospodarcze, choć zdarzały się również próby ingerencji w planowanie przestrzenne (vide scena z filmu „Poszukiwany, poszukiwana” – „a to osiedle damy w miejscu jeziora, a jezioro przesuniemy …”). Na szczęście działacze partyjni w stosunku do planowania przestrzennego zachowywali się „z pewną nieśmiałością”, uznając, że ich kwalifikacje w tej dziedzinie są mizerne. Stąd, moim skromnym zdaniem, planowanie przestrzenne stało wówczas na wysokim poziomie.
W Warszawie (gdzie pracowałem wówczas w biurze – protoplaście dzisiejszego Biura Planowania Rozwoju Warszawy) plany przestrzenne opracowywane były dla trzech horyzontów czasowych (dziś niestety tworzony jest jeden plan generalny pod nazwą „Master Plan”):
– plany „etapowe” – z horyzontem 5 lat;
– plany „perspektywiczne” – z horyzontem 15 lat;
– plany „kierunkowe” – z horyzontem 30 i więcej lat.
Warto zwrócić uwagę na to, że zgodnie z owczesnym planem (grafika w załączniku) Warszawa miała być okolona dwiema obwodnicami: małą (śródmiejską) i dużą w większej odległości od centrum. Obwodnica śródmiejska miała przebiegać ulicami: Starzyńskiego, Okopową, Towarową (wybudowanymi na przełomie lat 50-tych i 60-tych), Raszyńską (po dziś dzień „prowizorka”), Trasą Łazienkowską (oddaną do użytku w 1974 r.) oraz Al. Tysiąclecia (łączącą Trasę Łazienkowską z Rondem Żaba). Ten ostatni odcinek obwodnicy ciągle „spadał z planu” i pomimo upływu ponad pół wieku nie został zrealizowany.
Warto wiedzieć, że plan budowy Al. Tysiąclecia uwzględniony został przy remoncie torów kolejowych w okolicy Dworca Wschodniego w końcu lat 60-tych XX w. PKP wybudowały wówczas tunel (przepust) pod torami w miejscu, w którym miała je przecinać planowana arteria. Jej brak powoduje trudności komunikacyjne dla mieszkańców (wybudowanego w międzyczasie) Osiedla Gocław, a także olbrzymie korki na ul. Targowej i ulicach do niej prowadzących.
Istnieją plany „zamknięcia” obwodnicy śródmiejskiej poprzez budowę przedłużenia Trasy Łazienkowskiej ul. Wiatraczną, wiaduktem nad torami kolejowymi do Targówka i dalej do Ronda Żaba. Pomysł słuszny, ale nie realizujący celu jaki miała Aleja Tysiąclecia. Tymczasem realizacja tej trasy da się łatwo etapować – można bowiem, w zależności od decyzji (np. przy postawieniu w pierwszym rzędzie korzyści dla Osiedla Gocław), zrealizować jedną jezdnię na odcinku od ul. Bora Komorowskiego do Trasy Łazienkowskiej i przedłużać ją stopniowo dalej do Al. Waszyngtona, do ul. Grochowskiej i przez tunel do ul. Kijowskiej, skąd nowy jej odcinek prowadzi do ul. Zabranieckiej. Można też nastawić się przede wszystkim na odciążenie ul. Targowej i realizować trasę w odwrotnym kierunku. Realizacja każdego z etapów byłaby natychmiast odczuwalna.
W maju 2022 r. PKP PLK zawarły porozumienie z Urzędem Miasta Stołecznego Warszawy w sprawie budowy tunelu drogowego w ciągu ulicy Tysiąclecia pod stacją Warszawa Wschodnia. Na podstawie tego porozumienia PKP wybuduje konstrukcję tunelu pod Warszawą Wschodnią w ramach modernizacji stacji. W tunelu pod stacją przewidziano: drogę, linię tramwajową, chodnik, drogę dla rowerzystów. Niestety koncepcja przekroju tunelu zakłada ulicę po jednym pasie w każdym kierunku – jeżeli nowa ulica ma odciążyć ul. Targową, to jest to zdecydowanie za mało. Rozsądniej by było, w każdym razie, wybudować tunel umożliwiający poszerzenie drogi w przyszłości.
Na marginesie należy zaznaczyć, że ze względu na nową zabudowę ul. Szwedzkiej, połączenie ul. Kijowskiej z Rondem Żaba nie może być już realizowane zgodnie z pierwotną koncepcją, lecz nowym odcinkiem stanowiącym przedłużenie ul. Zabranieckiej (za torami kolejowymi).
Szacunkowy koszt całości (realizacja obydwu jezdni) to nie więcej niż 50% kosztu przedłużenia Trasy Łazienkowskiej czyli koszt równy przewidywanemu kosztowi „Tramwaju na Gocław” (i drobny ułamek w porównaniu z kosztem doprowadzenia metra do Gocławia). A korzyści zarówno dla mieszkańców Gocławia, jak i dla centrum Pragi ogromne i nieporównanie szybsze.
Włodzimierz Witakowski
