Czy są nam jeszcze potrzebne?

Podziel się tym wpisem

Towarzystwa przyjaciół miast, takie jak Towarzystwo Przyjaciół Warszawy, odegrały ogromną rolę w przeszłości – zarówno podczas odbudowy po wojnie, jak i w pielęgnowaniu dziedzictwa kulturowego i historycznego. Ale czy są nadal potrzebne? Moim zdaniem tak, i to bardzo.

W czasach, gdy rozwój miast często oznacza niszczenie zabytków czy historycznej tkanki miejskiej, takie organizacje są strażnikami tradycji. Działają na rzecz ochrony miejsc ważnych dla tożsamości lokalnej, organizują wystawy, wycieczki i publikują książki.  Dzięki temu łączą, tworząc wspólnotę ludzi bardziej świadomie uczestniczących w życiu społecznym, a także współpracujących  na rzecz wspólnych celów – np. poprawy przestrzeni publicznej. 

W dobie globalizacji często zapominamy o swojej małej ojczyźnie. Towarzystwa prowadzą działania edukacyjne, przypominają o lokalnych bohaterach, wydarzeniach i tradycjach. To pomaga budować poczucie dumy z miejsca, w którym żyjemy.  Działalność takich organizacji jest potrzebna również jako głos społeczny w dialogu z władzami. Towarzystwa często wskazują co warto zachować, a co poprawić w urbanistyce, kulturze czy polityce społecznej. 

Starsze pokolenia, które pamiętają dawne czasy, mogą dzielić się wiedzą z młodszymi. To świetny sposób na budowanie mostów międzypokoleniowych.  W dynamicznie zmieniającym się świecie, gdzie nie zawsze mamy czas na refleksję, takie towarzystwa przypominają, że miasto to coś więcej niż budynki i ulice – to także ludzie, tradycje i historia. 

Warszawa również ma swoje towarzystwo – jest nim założone 18 marca 1963 r. Towarzystwo Przyjaciół Warszawy, którego twórcą był Stanisław Lorentz.  Celem stowarzyszenia jest promocja i ochrona dziedzictwa Warszawy oraz integracja mieszkańców poprzez różnorodne działania społeczne, edukacyjne i kulturalne.

TPW ma swoją główną siedzibę przy Placu Zamkowym 10 i działa w ramach oddziałów zlokalizowanych w różnych dzielnicach Warszawy. Członkowie Towarzystwa angażują się w rozwój miasta, budując więzi między dawnymi i nowymi mieszkańcami oraz promując troskę o wspólne dobro Warszawy. Towarzystwo Przyjaciół Warszawy odgrywa ważną rolę w ochronie i promocji dziedzictwa stolicy, inspirując kolejne pokolenia do dbania o miasto.

Smutnym świadectwem czasu jest jednak to, że w działalność TPW angażuje się coraz mniej ludzi młodych, dla których taka forma funkcjonowania staje się nieatrakcyjna i niepotrzebna. Niebawem może się okazać, że to wielkie dzieło jakim było ponad 60 lat działalności towarzystwa przejdzie do historii wraz z ostatnimi odchodzącymi społecznikami.

Aleksandra Sheybal (Towarzystwo Przyjaciół Warszawy Oddział Ursus)

fot. Zbyszko Siemaszko, Walne Zgromadzenie członków Towarzystwa Przyjaciół Warszawy w Muzeum Narodowym w Warszawie, prof. Stanisław Lorentz, 24 lutego 1964 r., ze zbiorów NAC;
Agencja Interaktywna dogo.pl