Mimo rosnącej liczby mieszkańców, Ursynów wciąż ma ograniczoną ofertę kulturalną. Po zamknięciu Multikina dzielnica pozostała bez dużego kina, a brak własnego teatru zmusza do wyjazdów do centrum miasta na spektakle.
Zamknięcie Multikina przy al. KEN 60, po 23 latach działalności, to koniec pewnej epoki dla Ursynowa. Było to jedno z najstarszych kin sieci Multikino w Warszawie, które ostatecznie zakończyło działalność 7 stycznia 2024 r. Decyzja o jego zamknięciu wynikała z wygaszenia umowy najmu przez właściciela budynku.
Ursynów to największa pod względem powierzchni dzielnica Warszawy. Przez lata uważano go (słusznie) za „sypialnię stolicy”. Mieszka tu ok. 150 tysięcy osób, co czyni go jedną z najgęściej zaludnionych części miasta. Co więcej, liczba ta stale rośnie – dzielnica przyciąga nowych mieszkańców.
Mimo tego na Ursynowie brakuje dużego teatru, zaś mieszkańcy mogą korzystać jedynie z mniejszych scen działających w lokalnych placówkach kulturalnych, takich jak: Ursynowskie Centrum Kultury „Alternatywy”, Dom Sztuki SMB „Jary, czy Teatr Za Daleki (przy Dzielnicowym Ośrodku Kultury Ursynów). W tych instytucjach znajdują się także niewielkie sale kinowe, ale nie zastąpią one pełnoprawnego multipleksu.
Patrząc na całą Warszawę, można powiedzieć, że w stolicy nie brakuje teatrów, kin i centrów kultury, ale jeśli spojrzymy na Ursynów jak na osobne miasto, to sytuacja wygląda zupełnie inaczej. W Polsce istnieje zaledwie 26 miast powyżej 100 tysięcy mieszkańców, a większość z nich ma duże kina i teatry, podczas gdy Ursynów pozostaje w tym zakresie wyraźnie upośledzony.
Jeszcze ciekawiej robi się, gdy spojrzymy na problem przez pryzmat koncepcji „miasta 15-minutowego”. Przypomnijmy: to urbanistyczna wizja, w której wszystkie codzienne potrzeby mieszkańców – w tym kultura – powinny być dostępne w promieniu 15 minut pieszo lub rowerem.
Ursynów jest ogromną dzielnicą, ale pod względem dostępności kultury pozostaje na marginesie. Zamknięcie Multikina tylko pogłębiło ten problem. Czy dzielnica powinna doczekać się nowego dużego kina i teatru? Czy władze Warszawy powinny bardziej zadbać o kulturalną infrastrukturę poza centrum?
Jedno jest pewne – łza się w oku kręci.
Karol Gottlieb
