Ręce precz od szkoły!

Podziel się tym wpisem

Ręce precz od szkoły! – takie słowa kierują do Ministra Edukacji i Nauki Przemysława Czarnka wszystkie grupy związane z oświatą: samorządowcy, dyrektorzy szkół, nauczyciele, związki zawodowe i – co najważniejsze – uczniowie. Wszyscy oni są przeciwni destrukcyjnej działalności ministra.

Przemysław Czarnek jest Ministrem Edukacji i Nauki od ponad roku – niektórzy powiedzą, że to mało, bo cóż on mógł przez ten czas zrobić? Niestety – zrobił o wiele za dużo.

„Cnoty niewieście” i wiele innych…

Czarnek jest znany ze skandalicznych wypowiedzi przesyconych prawicowym fundamentalizmem, o czym kilka miesięcy temu usłyszała cała Polska. Minister od „cnót niewieścich” jest bohaterem spotu akcji Wolna Szkoła, która to organizacja powstała, by ukazywać niedorzeczne działania resortu na czele z ministrem. Według spotu minister Czarnek jest przeciwny temu, by kobieta realizowała się naukowo i zawodowo do 30 roku życia, bo „ile wtedy dzieci zdoła urodzić?”. Rzecz to nie do pomyślenia w XXI w., tak samo jak nieprawdopodobne jest  by osoba kierująca resortem edukacji i nauki w europejskim kraju mówiła takie androny.

Kadra, która nie wierzy w szczepionki

Jednakże skandaliczne podejście do kobiet to nie jedyny grzech ministra Czarnka. Fatalnie również dobiera on swoje kadry – mowa tu o małopolskiej kurator oświaty Barbarze Nowak, którą na to stanowisko powołał właśnie Przemysław Czarnek. Polska poznała panią kurator w atmosferze skandalu, gdy powiedziała, że „Dziady” Adama Mickiewicza nie są zgodne z tradycyjną i cywilizacją łacińską. Kurator stwierdza, że dzieło promuje nienawiść do rodowodu historycznego kraju. Jednak to nie wszystko – na początku stycznia kurator Nowak stwierdziła na antenie telewizyjnej, że szczepionki są „eksperymentem medycznym”. Nie da się obronić takich słów. I takich właśnie ludzi promuje minister Czarnek na ważnych stanowiskach w całym kraju. 

O zgrozo! LEX CZARNEK!

Kolejnym sukcesem rocznej działalności ministra Czarnka jest ustawa o zmianie prawa oświatowego znana jako Lex Czarnek. Jest to pakiet zmian związanych z działalnością i funkcjonowaniem szkół. W całej Polsce projekt powoduje falę sprzeciwów i strajków. Największe kontrowersje budzą między innymi przepisy, które dają wojewódzkim kuratorom oświaty (mianowanym przez ministra) pełne prawo do błyskawicznego odwołania dyrektora szkoły, jeśli działalność jednostki budzi zastrzeżenia. To jest przepis „kagańcowy” zastraszający dyrektorów i umacniający pozycję kuratorów. Dyrektorzy będą w praktyce bać się podejmowania jakichkolwiek działań. Jak taka szkoła może uczyć innowacyjności, czy nowego spojrzenia na współczesny świat, skoro nadzorować ją będą fundamentaliści?

Od wielu lat popularną praktyką było zapraszanie na lekcje przedstawicieli różnych organizacji pozarządowych np. psychologów, czy specjalistów od planowania kariery. Niedługo ma się to zmienić. Kurator będzie mógł zakazać prowadzenia zajęć w określonej szkole przez wspomniane  NGO’sy. To rozwiązanie budzi poważne obawy, gdyż będą zapraszane jedynie organizacje, które odpowiadają ministrowi. Marzy on najwyraźniej, by stworzyć nowy model Polaka – prawicowego konserwatysty

Doradcy do szafy!

Kolejnym problemem ministra Czarnka jest to, że nie słucha on młodych. Od czasów minister Zalewskiej istnieje Rada Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej przy Ministrze Edukacji, tymczasem wszelkie jej uwagi i wnioski o podjęcie działań są ignorowane. Wobec tego we wrześniu 2021 r. ja, jako przewodniczący rady, oceniłem negatywnie te praktyki i działania ministra Czarnka. Podczas konferencji prasowej powiedziałem, że polska szkoła stała się szczujnią na wszelką indywidualność. Błyskawicznie zostałem wezwany „na dywanik.

Minister był zły, że ktoś ważył się sprzeciwić jego planom. Żadne moje słowo nie zostało wysłuchane bez riposty. Resort wydał również kłamliwy komunikat, w którym uznał moją konferencję prasową za formę nagonki na ministra Czarnka. Jako były już przewodniczący rady uważam, że od tego czasu nic się nie zmieniło – minister zamknięty jest w bańce swoich sługusów. A Lex Czarnek to próba podporządkowania uczniów, odebrania władzy rodzicom i samowładztwo ministra. Na Lex Czarnek jest tylko jedno miejsce – kosz.

A co z uczniami?

Ponad 600 tysięcy uczniów w Polsce ma problemy psychiczne – wynika z raportu UNICEF. Okres pandemii, wielomiesięcznej izolacji i zamieszania nie wpłynął dobrze na uczniów. Ciągłe zmiany trybu prowadzenia zajęć negatywnie wpłynęły na realizację podstawy programowej oraz stan zdrowia dzieci. Nasiliły się depresje i inne schorzenia psychiczne. Minister Czarnek zlecił Instytutowi Profilaktyki Zintegrowanej w lutym 2021 r. przygotowanie m.in. rozwiązań tych problemów, ale dopiero w lipcu ogłosił program, który kosztował zaledwie 224 mln złotych, czyli 10 razy mniej niż propaganda w rządowej telewizji!

Czarnek zmienia prawo bardzo żwawo – rozporządzenie o kształceniu na odległość zmieniano aż 28 razy. A w Lex Czarnek nie ma nic  o właściwej pomocy psychologicznej – o psychologach szkolnych i o pedagogach. To pokazuje, że ministerstwo w zasadzie nie widzi problemów związanych ze zdrowiem psychicznym dzieci i młodzieży.

Raport, który miażdży MEIN

2 września 2021 r. Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport nt. edukacji w czasach pandemii. NIK wskazał, że działania ministerstwa były spóźnione i niewystarczające. Mimo programów rządowych dofinansowujących zakup sprzętu komunikacyjnego dla szkół – 25 proc. z ponad 5 tys. dyrektorów szkół powiedziało, że stan wyposażenia do lekcji zdalnych w ich placówkach jest średni lub słaby. Dofinansowanie na zakup sprzętu dla nauczycieli wynosiło maksymalnie 500 zł czyli tyle, ile kosztuje jedna czwarta słabego laptopa. Połowa nauczycieli odpowiadających w ankietach stwierdziła, że korzystała prawie wyłącznie ze swojego prywatnego sprzętu, a jedynie 7 proc. korzystało wyłącznie ze szkolnego.

Jakub Lewandowski – były przewodniczący Rady Dzieci i Młodzieży RP przy ministrze Czarnku,

student Prawa na Uniwersytecie Warszawskim

Agencja Interaktywna dogo.pl