Co z tym Saskim?

Podziel się tym wpisem

W Warszawie, przy Alejach Jerozolimskich, w pobliżu skrzyżowania z Marszałkowską, w latach 1844-1845 wybudowano, według projektu Henryka Marconiego, dworzec Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej (Dworzec Wiedeński). W latach 30. XX w. budynek został rozebrany, co związane było z podjęciem budowy Dworca Głównego, którego nie ukończono, zaś ruiny usunięto po II wojnie światowej.

Wykop pod Linię Średnicową. W centralnej części fragment dawnego Dworca Wiedeńskiego; z prawej – Hotel Polonia. Fot. z lat 30. XX w., ze zbiorów prof. M. Kwiatkowskiego

W miejscu dawnego Dworca Wiedeńskiego, po wojnie, wybudowano przystanek kolejowy (dworzec) Warszawa-Śródmieście. Pojawia się więc podchwytliwe pytanie, czy dworzec Warszawa-Śródmieście powinniśmy nazywać Dworcem Wiedeńskim?

Dworzec Warszawa Śródmieście – jeden z pawilonów wejściowych do podziemnych peronów, w głębi – Hotel Polonia. Fot. L. Królikowski

Zdecydowana większość zapytanych odpowie, że to absurd. To przecież całkiem inny budynek, chociaż stoi w miejscu dawnego Dworca Wiedeńskiego! W takim razie, dlaczego budynek wzniesiony w XIX w., przez moskiewskiego kupca Iwana Skwarcowa w miejscu rozebranego do fundamentów Pałacu Saskiego, nazywamy Pałacem Saskim? Stał wprawdzie w tym samym miejscu, ale miał całkiem inny plan, całkowicie inny wygląd, inne przeznaczenie, a inwestorem był Rosjanin – przedstawiciel zaborców.


Mowa o Iwanie Skwarcowie, który zrobił majątek w Polsce, m.in. usługami transportowymi dla rosyjskiego wojska w czasie Powstania Listopadowego, a następnie dostawą materiałów budowlanych do budowy Cytadeli Warszawskiej oraz twierdz w Modlinie u Brześciu. Był zaprzyjaźniony z rosyjskimi władzami w Królestwie Polskim. Mając poparcie Iwana Paskiewicza kupił w 1837 r. zrujnowany Pałac Saski, który rozebrał do fundamentów, przygotowując miejsce pod nową inwestycję. Tak zwany dom dochodowy Skwarcowa zaprojektował Adam Idźkowski, a zatwierdził pogromca Polaków – namiestnik Paskiewicz – 3 marca 1839 r. Budynek Skwarcowa, to zespół dwóch czworobocznych bloków mieszkalno-biurowych z dziedzińcami pośrodku. Budynki połączone były klasycystyczną kolumnadą, osadzoną na ciągu arkad (proj. Wacława Ritscha). Konstrukcja ta nie miała wówczas praktycznego zastosowania, poza przejściem do Ogrodu Saskiego. „Dom” Skwarcowa oddany został do użytku w 1842 r. W 1854 r. naliczono ponad pięćdziesięciu głównych najemców. W 1862 r. „dom dochodowy” sprzedany został rosyjskiemu Skarbowi Państwa, który przekazał go wojsku. Ulokowano w nim dowództwo i sztab Warszawskiego Okręgu Wojennego. Obiekt użytkowany był przez rosyjskie wojsko do 5 sierpnia 1915 r. (łącznie przez 52 lata), kiedy to Rosjanie opuścili lewobrzeżną Warszawę. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, w kamienicy Skwarcowa ulokowano Sztab Generalny (Główny) Wojska Polskiego, które zajmowało go do kapitulacji Warszawy we wrześniu 1939 r. Pod koniec 1944 r. Niemcy całkowicie zniszczyli obiekt, z którego zostały jedynie trzy łuki z Grobem Nieznanego Żołnierza.

Pałac Saski w XVIII w.

Przejrzałem większość przewodników po Warszawie wydanych przed I wojną światową oraz w okresie międzywojennym. Na tej podstawie mogę stwierdzić, że opisanego kompleksu budynków w 1945 r. nie nazywano wówczas Pałacem Saskim. Dopiero po II wojnie światowej, a więc w okresie Polski Ludowej, nieistniejący obiekt zaczęto nazywać tym mianem, a Prezydent RP skutecznie wniósł projekt ustawy w sprawie jego odbudowy, czyli w rzeczywistości odbudowy „domu dochodowego” rosyjskiego biznesmena.

Skłonny byłbym nie protestować, gdyby oficjalnym powodem odbudowy „kamienicy Skwarcowa” były tylko względy estetyczne. Ten budynek był rzeczywiście monumentalny (jak na polskie warunki), robił wrażenie. Natomiast wmawianie, że odbudowuje się cenną narodową pamiątkę, jest – w moim przekonaniu – tym bardziej irytujące, że poparte autorytetem Rzeczypospolitej.

Nazwa „Pałac Saski”, chociaż brzmi dumnie, w rzeczywistości jest dowodem fałszowania historii. Uważam, iż bez szkody dla samej idei odbudowy, ale dla zachowania prawdy o obiekcie, należy nazwę „Pałac Saski” zastąpić innym określeniem, np. używaną w okresie międzywojennym nazwą: „Budynek (Gmach) Sztabu Generalnego”.

Gmach nazywany Pałacem Saskim na projekcie odbudowy (2023); Internet

Plac Piłsudskiego z Grobem Nieznanego Żołnierza, to ideowo najważniejsze miejsce w naszym państwie. Dlatego zadbajmy, aby nikt nigdy nie zarzucił nam, iż podejmując odbudowę zachodniej pierzei placu przyzwoliliśmy na sfałszowanie historii centralnego obiektu tego przedsięwzięcia.

dr hab. Lech Królikowski

Agencja Interaktywna dogo.pl