Konserwator odmówił wpisu Intraco do rejestru zabytków. Polski Holding Nieruchomości zapowiada powrót do planów wyburzenia wieżowca i zastąpienia go nowoczesnym budynkiem.
Intraco powstawało w czasach, gdy w realiach PRL-u miało być symbolem luksusu i nowoczesności – szklany wieżowiec wyrastający ponad szarą rzeczywistość. Na dole działał Pewex, gdzie za dolary można było kupić towary z innego świata. Ten kontrast – między socjalistyczną codziennością a namiastką Zachodu – dobrze oddawał ducha epoki.
Z czasem jednak budynek zaczął się starzeć. Kolejne dekady przyniosły powolny upadek jego prestiżu, a dawna wizytówka nowoczesności stała się reliktem minionego systemu.
Mimo to Intraco zdążyło na dobre wpisać się w panoramę Warszawy. Przez lata było jednym z charakterystycznych punktów północnego Śródmieścia i dla wielu mieszkańców stanowiło fragment miejskiej tożsamości.
Jego wyburzenie będzie więc nie tylko zmianą architektoniczną. To także symboliczny koniec pewnej epoki – od PRL-owskich ambicji modernizacyjnych po transformacyjne losy budynku. Jednocześnie to kolejny znak czasów, w których nad Wisłą na dobre zadomowił się już drapieżny kapitalizm, bez większych sentymentów wobec architektonicznej przeszłości.
Redakcja
